www.SZKOLENIAwUSA.com

Wielu ludziom zwycięstwo wciąż kojarzy się z pierwszym miejscem, gdy tymczasem dla mnie polega ono zupełnie na czymś innym. A konkretnie na świadomej rezygnacji z zaciętej rywalizacji, której rozstrzygnięcie ma rzekomo świadczyć o wygranej lub przegranej.
Pamiętam jeszcze z polskiego podwórka, że jak miałam kilka lat to dzieciaki konkurowały ze sobą robiąc balony gumą do żucia i porównując ich wielkość.
W szkole rówieśnicy „ścigali się” na piórniki i ich wyposażenie. Pamiętam nawet, że kiedyś Wujek przywiózł mi kalkulator ze Szwecji, a ja nie chciałam pokazać go koleżankom, żeby nie było im przykro, że takiego nie mają.
W ogólniaku rywalizowało się o popularność, która objawiała się liczbą znajomych i ilością imprez, na które otrzymywało się zaproszenia.
Na studiach jedni rywalizowali o stypendia, inni o oceny, koledzy o to kto zaliczy więcej panienek, a koleżanki o to, która wyrwie fajniejszego gościa.
Dzisiaj ludzie wokół mnie robią zawody w tym, kto wyjedzie lepszym samochodem, kupi dom w bardziej prestiżowej okolicy, urodzi więcej dzieci albo dostanie co intratniejszą posadę.
Tymczasem, odkąd pamiętam – mnie, żyjącej w świecie sprowadzonym do toru wyścigowego – nie dawało spokoju pytanie: ”Czy faktycznie ten, który zrobił największego balona z Donalda; miał piórnik made n China przywieziony z RFNu; znał wielu ludzi i chodził na każdą licealną popijawę; pobił rekord w ilości uprawianego sexu; dostał wszystkie możliwe stypendia; wyrwał (a raczej wyrwała) samego sobowtóra Banderasa; aż w końcu ten, co kupił sobie willę w Glenco i wstawił Bentleya do garażu – faktycznie jest zwycięzcą?”.

www.SZKOLENIAwUSA.com
www.SZKOLENIAwUSA.com
www.SZKOLENIAwUSA.com

A może jest nim ten, który ma w nosie podwórkowe zawody w popisywaniu się balonówką i woli wspólnie z innymi dziećmi bawić się w piaskownicy?! A może zwycięzcą to ten, który nie brał udziału w piórnikowych popisach i starał się trzymać fason, kiedy rówieśnicy wyśmiewali się z jego biedy i wytykali palcami, kiedy przychodził do szkoły w kolorowym sweterku odziedziczonym po starszej siostrze, który nota bene był jego jedynym ubraniem na zimę?! Może zwycięzcą to ten, który nie studiował dla ocen i stypendiów a dla samej wiedzy, z chęci rozwoju i poznawania czegoś nowego?! A może jest nim ten, który, co prawda nie miał grona wielbicielek, ale zamiast wyrywać dziewczyny – nawiązywał z nimi przyjaźnie?! I może w końcu jest nim ten, który widząc współczesny wyścig szczurów, cierpiących na choroby serca i nadciśnienie – potrafi ze spokojem rozkoszować się życiem bez potrzeby otaczania się modnymi gadżetami czy ubierania się wyłącznie w markowe ciuchy?!

www.SZKOLENIAwUSA.com

Podczas, gdy dla dużej rzeszy współczesnych ludzi zwycięstwo oznacza podium, złoty medal i wiwaty na ich cześć – znajdą się i tacy, którzy uznają, że wygrana to umiejętność nie poddania się paranoi, którą ogarnięte jest społeczeństwo XXI wieku. Kto z nich ma rację?! Może wszyscy… Może nikt, a może pierwsi, a może drudzy… A może jest tak, że wygrywają i przegrywają tylko Ci, którzy traktują swoje istnienie jako rywalizację. Szczęśliwi natomiast to tacy, którym nie zależy na medalach, ani nie boją się ostatniego miejsca. Szczęśliwi, którzy zamiast zadyszki, wybrali głęboki oddech w każdej sekundzie swojej obecności. Bez wątpienia moi przyjaciele, którzy wystartowali w dzisiejszym Rugged Maniac, należą do tej ostatniej grupy. Pojechaliśmy dziś do Wisconsin przede wszystkim po to, żeby dobrze się bawić i wspólnie spędzić czas. Wystartowaliśmy, jako grupa polskich life coachów z Chicago, aby stać się żywą metaforą tego czym life coaching, czyli rozwój osobisty, faktycznie jest… A czym jest? Jest prawem do popełniania błędów, prawem do własnych wyborów i świadomością ponoszenia ich konsekwencji, jest zdaniem sobie sprawy z tego, że życie nie jest wyścigiem w kierunku mety – tylko tym co teraz, czyli… obecną chwilą!

www.SZKOLENIAwUSA.com
www.SZKOLENIAwUSA.com
www.SZKOLENIAwUSA.com

Na zdjęciach: grupa polskich life coachów z Chicago, absolwentów The Neurolinguistic Programming Training Institut of Chicago and School of Life&Business Coaching podczas Rugged Maniac.

Anna Barauskas

Możesz również lubić:

www.SZKOLENIAwUSA.com
Wyprawa do Lasu Hobbitów
www.SZKOLENIAwUSA.com
Zrobieni w Balona
www.SZKOLENIAwUSA.com
Zakończenie Roku 2017